OWRP - czyli wakacyjna wyprawa w nieznane

Jeśli zadaliście sobie jedno z pytań w stylu: gdzie jechać na wakacje? Jak je spędzić? Gdzie przeżyć przygodę? Gdzie poznać nowych ludzi i to pozytywnie zakręconych? Odpowiedz jest prosta – należy pojechać na OWRP!

Na początek czym jest OWRP? Jest to impreza piesza, której skrót rozwija się mniej więcej tak Ogólnopolski Wysokokwalifikowany Rajd Pieszy. Każdego roku odbywa się na innym terenie, w innym województwie, aby w ten sposób umożliwić poznanie pięknych i nieznanych zakątków naszej Ojczyzny. Organizatorzy zawsze przygotowują kilka tras, które prowadzą do punktu zbiorczego - mety. Z reguły trasy mają po około 200-300 km, rozłożonych na 2 tygodnie marszu. Przygotowywana jest także trasa tygodniowa, dla tych którzy nie mają zbyt dużo wolnego czasu, a chcieliby być na OWRP-ie . Na OWRP-ie wędrują ludzie począwszy od wieloletnich wytrawnych turystów aż po małe brzdące, które trafiają tam wraz z rodzicami, dziadkami w skrócie turystami.

OWRP jest niezwykle wciągającym i uzależniającym zjawiskiem. Po skończeniu OWRP w danym roku, myśli już krążą wokół przyszłorocznego OWRP-u. Ciekawość dopada każdego: co się zobaczy, kto na jaką trasę idzie, gdzie i jakie można zdobyć odznaki krajoznawcze. Ponieważ na OWRP poznaje się niezwykłych ludzi, od młodych po emerytów, którzy są stałymi bywalcami OWRP, niektórzy przemaszerowali przez 20 i więcej takich rajdów. Często są to bardzo charakterystyczne postacie, związane z pewnego rodzaju tradycją OWRP-erowską np. I trasa zwana jest „VIP-owską”, ponieważ na tej trasie znajdują się znane w PTTK-owskim światku postacie jak np. Prezes, którego znają wszyscy OWRP-owicze.

Moja przygoda z OWRP zaczęła się w 2003 roku, wtedy po raz pierwszy poszedłem na trasę z Wolsztyna do Szamotuł, wraz z grupą z SKKT „Łaziki” z Włoszakowic, pod opieką p. Kazimierza Jankowiaka. Od tego czasu zaczęła się moja wspaniała przygoda z OWRP-em, rok w rok uczestniczę w tej imprezie. Dzięki temu poznałem wielu ludzi, nie tylko uczestników, ale także barwne postacie pasjonatów z miejscowości, przez które wędrujemy. Zwiedziłem już naprawdę spory kawałek naszej Ojczyzny, posmakowałem wielu lokalnych pyszności;) i wciąż marzy mi się więcej i więcej…

Na OWRP-ie można przeżyć naprawdę niezwykłe przygody, albo cofnąć się w czasie. Kiedyś trafiliśmy do samotnego gospodarstwa w lesie i dzięki gospodyni mogliśmy schronić się przed deszczem w spichlerzu, a tam znaleźliśmy dziwne przedmioty, które okazały się cepami, i nieźle się pośmialiśmy próbując nimi młócić zboże. Trafialiśmy na niezwykle sympatycznych ludzi, którzy nam pomagali w przeróżnych sytuacjach, pewnego razu zdarzyła się w naszej grupie „epidemia” krwotoków, z powodu upału, więc musieliśmy poszukać jakiegoś cienia. Znaleźliśmy je na podwórzu pewnej kobiety, która nam poprzynosiła tyle napoi, że strasznie się opiliśmy. Tych wszystkich historii było o wiele więcej, lecz brakuje miejsca by je tu wszystkie opisać.

Czym by był OWRP bez ognisk? Ogniska są częścią legendy OWRP-u, na nich śpiewa się do białego rana, panuje taka atmosfera, że aż się nie chce iść do namiotu, mimo, że zimno czy mokro. Czasem można posłuchać bardów śpiewających piękne, ale i też zabawne piosenki. Zdarzają się opowieści przy ognisku, ale również i chwile milczenia.

Podczas wędrówek na trasach OWRP-u można obejrzeć niezwykle krajobrazy, zaobserwować zwierzęta, zwiedzić zabytki oraz posłuchać opowieści ich opiekunów. Często są to prawdziwi pasjonaci, którzy wszystko wiedzą o danym miejscu, i potrafią tę wiedzę przekazać w taki sposób, że tylko by się słuchało i słuchało, ale niestety czasu mało, bo trzeba dojść na obozowisko, rozbić namiot, poprzynosić plecaki, przygotować posiłek, ale potem jest wolny czas, który z reguły przeznaczany jest na rozmowy, bądź zwiedzanie miejscowości, w której nocujemy. I tak przez całe 2 tygodnie. Niby takie banalne nudne wakacje, ale jak ktoś raz spróbuje, to gwarantuję-złapie bakcyla rajdowego;)

Rozbudziłem apetyt na pieszą wyprawę w nieznanie? Chcecie posmakować jaka jest Polska od podszewki? Do zobaczenia na OWRP!

Marcin Klemenski
PTTK O/Kościań

Odznaka Śladami Koziołka Matołka